Witaj Olkotka. Pisalam do Polanicy-Zdroju. Nikt nie odpisal. Ja sie tak do polskich chirurgow plastycznych zraziłam wogole do wszystkich chirurgow że nie ma sensu juz nigdzie dzwonic i pisać. Ja tu bylam u najlepszych profesorów i w moim przypadku mozna tylko pogorszyc ale nie polepszyć. Jedynie moge raz na rok 0.5 ml kwasu robic dla naskorka, bo wtedy lepiej wygląda. Opadania wargi nie idzie zlikwidowac mam zrosty 1.5 cm na srodku wargi i one nie utrzymują w "pionie" wargi. Poza tym miesnien byl wyciety i orzeciete usta na pol I jest osłabiony z uszkodzonymi nerwami. Dziękuję za polecenia lekarzy ale ja juz zaakceptowałam zycie w oszpeceniu. I to że nic nie mozna zrobic. Jedynie chce poprawic cere bo sie zaniedbałam bardzo przez depresje.