A ja lwią robię tak: między dwa palce biorę boki bruzdy, unoszę do góry i pomaleńku wbijam się pod skórę. Bruzd nie mam długich, akurat na długość igły, wbijam od dołu. Od listopada robiłam 3x kwasami różnych firm, ale nie mocnymi, nic się nie działo 