Przy ustach, to gorsza obawa jest, że podasz za płytko niż za głęboko jak podasz za głęboko w usta, to w zasadzie jedyny problem to taki, że bedziesz czuć ten kwas od wewnątrz ust, w sensie zgrubienia i koniec historii. w tej części twarzy zbyt duzej krzywdy sobie nie mozna narobić, podając za głeboko. Problem powstaje gdy podasz za płytko, czyli zgrubienia są widoczne a co gorsza kwas przeswituje przez usta. Wtedy to zostaje tylko czekać na wchłonięcie albo rozpuscić.Jesli chodzi o kąt wbicia, to jak sama poczytasz na forum każda z nas ma zupelnie inne techniki. wszystko sprawa indywidualna.nawet jak Ci napisze, że np. najlepszy kąt to 40 stopni, to i tak w praktyce jak zaczniesz działać sama zobaczysz, ze nie ma to znaczenia.bo wbicie samo jest malo istotne. istotne jest wprowadzenie całości igły na tej samej głębokości ust.tak aby warstwa kwasu była zdeponowana tak samo w każdym miejscu. A tutaj juz nie ma wspolnego mianownika. u jednych to będzie milimetr w głąb u drugich 4 mm.najlepiej to uczyc sie na filmikach YT.jesli miałąbym dac jakąś ogólną rade, to jak wbijesz igłe w usta, to nie moze ona przeswitywac przez skore, bo wtedy prawie zawsze kwas rowniez bedzie przeswitywał. |